BREAKING NEWS!
Po długich naradach, analizach, wykresach i liczeniu punktów… doszliśmy do jednego wniosku.
B Klasa sama do nas nie przyszła. To my postanowiliśmy ją odwiedzić. 
Podobno jest tam świetna atmosfera, dobre kiełbaski, bliski kontakt z kibicami i… bardzo niewiele drużyn, które cieszą się na nasz przyjazd. 
Nie ukrywamy – spadek boli. Ale zamiast płakać nad tabelą, wolimy zakasać rękawy i zabrać się do roboty. Bo najlepsze historie zaczynają się właśnie wtedy, gdy wszyscy myślą, że już po wszystkim.
A teraz czas na nowy rozdział!
Kibice! Nie chowajcie szalików do szafy. Wręcz przeciwnie – będą potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Bo teraz każdy mecz będzie finałem, każda wygrana kolejnym krokiem do celu.
A wszystkim rywalom w B Klasie już teraz mówimy jedno…
Przepraszamy, że wpadamy bez zapowiedzi. Nie planujemy jednak zostać tu na długo. 


Do zobaczenia na stadionie!
